Droga kursantko / Drogi kursancie,
założyliśmy tę szkołę w roku 2016 z pragnieniem, aby oferowała możliwie najwyższy poziom nauczania, najnowocześniejsze i najbardziej atrakcyjne metody uczenia języków, a jednocześnie stała się dobrym miejscem – przyjaznym środowiskiem poznawania świata i odkrywania jego tajemnic. Język jest przecież warunkiem komunikacji, otwartą bramą do innych kultur i okienkiem, przez które można zajrzeć w duszę innego człowieka.
Języki obce i poznawanie świata są nasza pasją, którą nieustannie sami rozwijamy i pragniemy się dzielić tutaj – nie tylko poprzez kursy językowe, ale także poprzez wszelkiego rodzaju wydarzenia kulturoznawcze i towarzyskie. Mamy nadzieję, że ta pasja udzieli się również Tobie i że poznawanie obcych języków będzie jak wiatr w żaglach prowadzący Cię na szerokie oceany świata.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Ola Czajka, Jacek Łuczak
O nas:
Ola Czajka
nauczyciel, tłumacz, metodyk, organizator imprez turystyczbych dla przyjaciół i nie tylko..:) Moim konikiem są wszelkiego rodzaju egzaminy językowe - jestem wykwalifikowanym i czynnym egzaminatorem wszystkich poziomów certyfikatów Cambridge: od Young Learners po C2 Proficiency, a także IELTS. Studiowałam językoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim oraz na Uniwersytecie w Montpellier we Francji i nadal jestem związana ze środowiskiem akademickim, teraz jako wykładowca Business English w Szkole Głównej Handlowej. Praca ta nie tylko pozwala mi być na bieżąco z wydarzeniami świata polityki i gospodarki i z żywym językiem angielskim, ale sprawia, że w otoczeniu młodych ludzi, nie czuję upływu czasu:) Lubię wyzwania i adrenalinę 😉 Prywatnie jestem mężatką, mamą Zosi i Helenki.
OFERTA
Jacek Łuczak
jako politolog i kulturoznawca początkowo traktowałem języki obce jak narzędzie ułatwiające pracę. Studia językoznawcze na UW wybrałem w dużej mierze przypadkiem - ze względu na liczne damskie towarzystwo:) A jednak języki okazały się niebezpiecznym nałogiem... Po angielskim, niemieckim i hiszpańskim... teraz - razem z Olą i moją żoną - próbuję uczyć się chińskiego...
[Drogi czytelniku, jeśli w tym miejscu zaczynasz odczuwać zazdrość wobec osób, które znają więcej języków nie przejmuj się i zapamiętaj taką historię:
…do sklepu zoologicznego przyszedł klient kupić sobie papugę. Wybrał piękną, czerwoną arę i spytał o cenę.
– 6000 zł, – odpowiada sprzedawca.
– Czemu tak drogo?! – Zmartwił się klient.
– Wie Pan… zna angielski i francuski, więc ma swoją cenę.
– Hmm…a ta niebieska? Nie będzie tańsza? – zainteresował się klient.
– Niestety, 10.000 zł. Zna jeszcze chiński, arabski i umie pisać. – Wyjaśnił sprzedawca.
– Na taki wydatek nie jestem gotowy…Ale może ta trzecia będzie tańsza? Taka szara, ogon wyskubany…
– Ta, proszę Pana, kosztuje 50.000.
– To co ona potrafi?! Programuje komputery?! – krzyknął zaskoczony klient.
– W zasadzie nic nie potrafi. Ale pozostałe mówią do niej „Szefie”…]
